Absurdy i brak regulacji w przewozach osób
Ulice polskich miast stały się laboratorium, w którym aplikacje mobilne eksperymentują na pasażerach, a państwowe instytucje i spółki skarbu państwa przyglądają się temu z boku. Brak fiskalizacji, kierowcy na umowach śmieciowych i umowy na wyłączność dla aplikacji to tylko czubek góry lodowej. Czy ktoś w końcu wciśnie hamulec?


